PATRON



    Jerzy Kukuczka urodził się 24 marca 1948 roku w Katowicach. Pochodził z rodziny górali beskidzkich. Jego rodzice pochodzili z Istebnej, niewielkiej miejscowości leżącej w Beskidzie Śląskim. W szkole nie był orłem. Jedynie z geografii i wychowania fizycznego zbierał dobre oceny. Po skończeniu podstawówki uczył się w szkole zawodowej, znajdującej się przy katowickich Zakładach Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych. Tam też pracował. Wreszcie nadszedł dzień, który zaważył na jego dalszym życiu. 4 września 1965 roku kolega zabrał go na wyprawę w skałki. Kukuczka później opowiadał o tym wydarzeniu:
    " Dokonałem fantastycznego odkrycia. Skalna zabawa wciągnęła mnie tak bardzo, że wszystko inne przestało się dla mnie liczyć. "    
Wtedy też zapisał się do Harcerskiego Klubu Taternickiego. W tym czasie Jerzy trenował podnoszenie ciężarów. Szło mu nieźle, powołano go do reprezentacji klubu. W dniu zawodów Kukuczka jednak pojechał z kolegami w skałki wspinać się. Trener kazał mu wybrać: ciężary albo góry. Dla Jerzego wybór był prosty. Zapisał się do Klubu Wysokogórskiego w Katowicach.
W 1966 roku ukończył kurs taternicki w Morskim Oku. Podczas kursu pokonał swoją pierwszą drogę wspinaczkową na północno - zachodniej ścianie Mnicha. Jego instruktorami byli Janusz Kurczab i Kazimierz Liszka.
W następnych latach Kukuczka doskonalił umiejętności w skałkach i w Tatrach, odbył służbę wojskową, pokonywał najtrudniejsze ściany Tatr. Zimą 1971 z bliska poczuł oddech górskiej śmierci. Jego stały partner Piotr Skorupa zginął podczas próby przejścia Kazalnicy Mięguszowieckiej. Rok później przychodzą sukcesy (m.in. pierwsze zimowe przejścia północno-wschodniej ściany Małego Młynarza i drogi Bidermana na wschodniej ścianie Młynarczyka), co okazało się kluczowe do wybrania go przez władze Klubu Wysokogórskiego do uczestnictwa w obozie sportowym w Dolomitach. Tam wraz z kolegami z klubu poprowadził nową drogę na Torre Trieste.
Włosi nazwali ją: " Direttissima delli Polacci " . Zdobywcy zostali odznaczeni za tę wspinaczkę brązowym medalem: " Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe " . W 1973 roku pierwszy raz wyprawił się w góry lodowcowe, następnie w górach Ameryki Północnej doświadczył poważnych odmrożeń i choroby wysokościowej. Dwa lata później zakończył zaoczne Studium Trenerów Alpinizmu. Jego praca dyplomowa nosiła tytuł: " Działalność alpinistyczna w subarktycznych Górach Alaska i Górach Świętego Eliasza " . Wtedy też ożenił się z Cecylią Ogrodzińską. W podróż poślubną on pojechał w Alpy, żona... na Mazury. Rok 1976 to wyprawa w Hindukusz, która tak pochłonęła Jerzego, że jego zakład pracy postanowił dać mu wypowiedzenie. Niestety choroba uniemożliwiła mu udział w atakowaniu Kohe Tez (7015m.). Gdy wyleczył się i zaaklimatyzował, koledzy schodzili już ze szczytu, ale jego upór sprawił, że drogę powtórzono i tym samym osiągnął życiowy rekord wysokości. Od tego momentu chciał iść coraz wyżej. Pierwsza jego himalajska wyprawa zakończyła się porażką. Nie zdołał wejść na Nanga Parbat (z Marianem Piekutowskim osiągnął wówczas wysokość 7950 m). Był wówczas uczestnikiem wyprawy Klubu Wysokogórskiego z Gliwic, którą kierował Adam Bilczewski. Na szczyt, wraz z Andrzejem " Zygą " Heinrichem, Januszem Skorkiem i Andrzejem Czokiem, wszedł " drogą normalną " - zachodnią flanką, od lodowca Khumbu. Dwa lata później wszedł na Lhotse (8511 m). W 1981 zdobył samotnie (i to nową drogą) Makalu (8463 m). W 1982 do kolekcji dołożył kolejny szczyt wchodzący w skład " Korony Himalajów " - był to Broad Peak (8047 m). W następnym roku pokonał dwa następne. Zdobył je w odstępie trzech tygodni: Gasherbrumy I (8068 m) i II (8035 m). Później wszedł na Dhaulagiri, a w 1985 roku ponownie zaatakował Nanga Parbat. 13 lipca 1 985 roku szczyt został zdobyty. W 1986 roku Kukuczka trzykrotnie gościł w Himalajach i Karakorum. W domu był niczym gość spędzający kilka dni przed kolejną wyprawą. 11 stycznia wszedł na Kangchenjungę (8598 m). W lipcu pojechał w Karakorum, gdzie zdobył K2, a cztery miesiące później wszedł na Mansalu. Do kompletu ośmiotysięczników pozostały mu już tylko dwa: Annapurna i Shisha Pangma. Na pierwszy wszedł po wielu kłopotach z pozwoleniem, które zostało cofnięte, a później uzyskane ponownie. Ostatni ośmiotysięcznik, jaki mu pozostał do zdobycia korony Himalajów, to Shisha Pangma. Wyprawa na ten szczyt była pierwszą wyprawą działającą oficjalnie po Tybetańskiej stronie. Mimo wielu kłopotów jakie napotykała (np. problem z paliwem do kuchenek albo odmowa chińskich tragarzy, którzy nie chcieli donieść ładunku pod samą ścianę) toczyła się dalej. Wreszcie 18 września 1987 roku Jerzy Kukuczka zdobył swój czternasty ośmiotysięcznik potrzebny mu do " Korony Himalajów " . Był drugim himalaistą, po Reinholdzie Messnerze, który zdobył wszystkie ośmiotysięczniki świata. Potem była jeszcze wyprawa na Annapurnę East i Lhotse... 24 października Jerzy Kukuczka i Ryszard Pawłowski rozbili namioty na wysokości ponad 8 000 metrów. Rano szło bez problemów. Do szczytu pozostał niewielki odcinek bardzo trudnego terenu. Kukuczka szedł pierwszy. Niespodziewanie nie wytrzymała lina.

    Zginął na górze, od której dziesięć lat wcześniej zaczął swoje himalajskie sukcesy. Zabrały go góry. Czy mogło być inaczej? Poza nimi nie umiał znaleźć sobie miejsca.